Tak, AI zrobi Ci stronę internetową — w kilkanaście minut, za darmo albo za grosze. Pytanie, które naprawdę się liczy, brzmi inaczej: czy ta strona przyniesie Ci klientów za pół roku? To dwie zupełnie różne sprawy, a większość materiałów o kreatorach AI wrzuca je do jednego worka.
Sam na co dzień używam AI — do researchu, do kodu, do treści. Nie jestem tu po to, żeby straszyć “AI zabierze Ci robotę wykonawcy stron”. Jestem po to, żeby uczciwie pokazać, gdzie kreator AI wystarczy, a gdzie zaczyna Cię kosztować więcej, niż zaoszczędził.
“Klienci pytają mnie, czy AI mnie nie zastąpi. Odpowiadam: częściowo już zastąpiła — sam nią przyspieszam robotę. Pytanie, które warto sobie zadać, to nie ‘AI czy człowiek’, tylko ‘na jakim etapie firmy jesteś i ile Cię będzie kosztował sufit możliwości, w który uderzysz za pół roku’.”
— Marcin Grochala, Robię Na Stronie
Spis treści
- Czy AI może zrobić stronę internetową?
- Czy ChatGPT zrobi Ci stronę internetową?
- Jak zrobić stronę z AI krok po kroku?
- Czy AI zrobi stronę na podstawie mojej obecnej witryny?
- Gdzie AI wygrywa z człowiekiem?
- Gdzie AI przegrywa z człowiekiem?
- Czy warto zrobić stronę AI, jeśli ma przynosić klientów?
- Jakie są wady korzystania z AI przy budowie strony?
- Kiedy lepiej zapłacić człowiekowi niż użyć AI?
Czy AI może zrobić stronę internetową?
Tak — i to szybciej, niż myślisz. Narzędzia jak Figma AI, WebWave, Hostinger AI czy Wix ADI generują gotową, wizualnie w porządku stronę na podstawie kilku zdań opisu Twojej firmy. To dziś codzienność, nie ciekawostka.
Pytanie, które warto sobie zadać, nie brzmi “czy AI to potrafi”. Brzmi: “czy ta konkretna strona zrobi to, po co ją robię” — czyli sprowadzi klientów. Bo strona, która ładnie wygląda, i strona, która konwertuje wyświetlenia na telefony, to nie zawsze ta sama strona.
W wyszukiwarce dominują dziś strony samych narzędzi (Figma, WebWave, Hostinger) — bo to fraza zakupowa, ludzie szukają “czym to zrobić”. Rzadziej ktoś pyta wprost “czy warto” — a to jest dokładnie luka, którą ten artykuł wypełnia.
Werdykt w skrócie: AI zrobi Ci stronę w kilka minut, ale jeśli liczysz na stałych klientów z Google, sama strona z kreatora — bez strategii i dopracowania pod Twoją firmę — rzadko dowozi wyniki na dłuższą metę.
Czy ChatGPT zrobi Ci stronę internetową?
Nie bezpośrednio — i to jest jedno z częstszych nieporozumień, jakie widzę u klientów. ChatGPT to chatbot, nie kreator stron. Nie hostuje, nie publikuje, nie ma panelu “kliknij i masz stronę online”.
To, co ChatGPT potrafi, to wygenerować kod (HTML, CSS, czasem cały komponent) albo tekst na stronę. Ale ten kod musisz gdzieś złożyć, wystawić w internecie i utrzymać — a to już wymaga albo narzędzia programistycznego (Claude Code, Cursor, Lovable), albo kogoś, kto to ogarnie za Ciebie.
Jeśli szukasz “wpisz opis, dostań gotową, opublikowaną stronę” — to jest rola dedykowanych kreatorów AI (WebWave, Framer AI, Hostinger), nie samego ChatGPT. To jedno z najczęstszych pytań w Google, bo mało kto tłumaczy różnicę między chatbotem a kreatorem publikującym gotową stronę.
Jak zrobić stronę z AI krok po kroku?
Sam kreator to najkrótsza część roboty — realnie 10-30 minut od wpisania opisu firmy do gotowego szkieletu strony. Testowałem to na kilku narzędziach przy okazji researchu do tego artykułu: wpisujesz branżę, kilka zdań o firmie, wybierasz styl — i dostajesz stronę z sekcjami “o nas”, “usługi”, “kontakt” już wypełnionymi.
Problem zaczyna się chwilę później. Wygenerowany tekst jest generyczny — brzmi poprawnie, ale nie brzmi jak Twoja firma. Zdjęcia to często stockowe fotki, które widziałeś już na dziesięciu innych stronach w tej samej branży. Struktura jest sztywna — dopasowanie jej pod Twoje realne usługi zajmuje więcej czasu, niż zajęłoby dobre wypełnienie gotowego szablonu.
W praktyce: szkielet dostajesz w pół godziny, ale doprowadzenie strony do stanu “mogę to pokazać klientowi i wysłać w social mediach” to zwykle kilka godzin dopracowywania — nie zero, jak sugeruje marketing tych narzędzi.
Czy AI zrobi stronę na podstawie mojej obecnej witryny?
Tak — i nie musisz nic pisać. Wklejasz sam adres, a narzędzie czyta Twoją stronę i buduje z niej profil marki, teksty i grafiki. Sprawdziłem to na własnej witrynie darmowym narzędziem Google. Wynik był lepszy, niż się spodziewałem, i jednocześnie pokazał problem, o którym mało kto mówi.
Narzędzie nazywa się Pomelli, zrobiło je Google Labs razem z DeepMind, a od 21 kwietnia 2026 działa w całej Unii Europejskiej, w tym w Polsce. Jest bezpłatne — Google podaje wprost, że w ramach darmowego użycia wygenerujesz kilkaset obrazów i filmów. Wklejasz adres strony i nie robisz nic więcej: żadnych promptów, żadnego opisywania firmy.
Co wyszło dobrze
Warstwa marki — bardzo dobrze. Narzędzie samo wyciągnęło z mojej strony kolory (co do odcienia), logo, hasło przewodnie i wartości, które faktycznie opisuję na stronie o mnie. Opis firmy był trafny: strony, SEO, automatyzacja AI, bez podwykonawców.
Potem zbudowało kompletną stronę — z nagłówkiem, opisami dziewięciu usług i przyciskami. Po polsku, mimo że interfejs narzędzia jest anglojęzyczny, a Google ogłaszając wejście do Europy napisało wprost “w języku angielskim”. Praktyczny wniosek dla polskiej firmy: sam interfejs po angielsku nie znaczy, że dostaniesz angielskie teksty.

Gdyby ocena kończyła się w tym miejscu, byłaby entuzjastyczna: kilkanaście minut i masz materiał, za który jeszcze niedawno płaciło się kilka tysięcy.
Czego nie sprawdziło — i dlaczego to Twój problem, nie jego
Zajrzałem do zakładki z danymi firmy. Numer telefonu, który mi przypisało, nie jest mój. Godziny otwarcia od poniedziałku do soboty też nie — jako freelancer nie mam godzin otwarcia. A frazy, na które miało mnie reklamować, to: biuro nieruchomości, wynajem mieszkania, agencja nieruchomości.
Ja robię strony internetowe i pozycjonowanie.

Gotowe reklamy wyglądały dokładnie tak, jak musiały: poprawne teksty o stronach internetowych, wklejone na zdjęcia cudzych kuchni i łazienek.
Sprawdziłem, skąd to się wzięło — i to jest najważniejsza część tego testu. W stopce mojej strony widnieje nazwa prawna działalności, w ramach której prowadzę też zupełnie inny biznes. Ten sam adres siedziby występuje w kodzie strony i w wizytówce Google. Trzy sygnały prowadzą w to samo miejsce. Nie da się orzec, który z nich zadecydował — i to akurat nie ma znaczenia, bo wszystkie mówią to samo: jeden ślad w sieci, dwie różne firmy.
To nie jest błąd narzędzia. To poprawne odczytanie tego, co sam zostawiłem w internecie.
“Sprawdzenie, kim jest Twoja firma dla AI, kosztuje dziś kwadrans i zero złotych. Warto to zrobić, zanim zrobi to za Ciebie klient, wpisując Twoją nazwę w ChatGPT.”
— Marcin Grochala, Robię Na Stronie
Co z tego wynika dla Twojej firmy
Ten sam mechanizm, który przypisał mi cudze frazy, działa wszędzie tam, gdzie AI odpowiada na pytanie o Twoją firmę — w ChatGPT, w Perplexity, w odpowiedziach AI nad wynikami Google. Modele nie mają tajemnej wiedzy o Twoim biznesie. Składają obraz z tego, co znajdą: nazwy, adresu, numeru telefonu, danych w kodzie strony, wizytówki.
Jeśli dwie działalności dzielą adres albo nazwę prawną, prędzej czy później zostaną sklejone w jedną. Jeśli Twoje dane w wizytówce Google różnią się od tych na stronie, model wybierze jedne z nich — niekoniecznie te właściwe. To jest dokładnie ten obszar, którym zajmuje się optymalizacja pod odpowiedzi AI, i powód, dla którego spójność danych firmowych przestała być formalnością.
Dlatego namawiam Cię, żebyś to narzędzie odpalił — nie po to, żeby publikować to, co wypluje, tylko żeby zobaczyć, jak wygląda Twoja firma w oczach systemu, który zna ją wyłącznie z internetu. To najtańsza diagnoza tożsamości Twojej firmy, jaką dziś dostaniesz.
Gdzie AI wygrywa z człowiekiem?
Tu trzeba być uczciwym: są sytuacje, gdzie kreator AI jest po prostu lepszym wyborem niż płacenie komuś za budowę strony od zera.
Szybkość i koszt startowy wygrywają jednoznacznie. Testujesz pomysł na biznes i chcesz sprawdzić, czy w ogóle ma sens, zanim zainwestujesz w porządną stronę? Kreator AI da Ci coś do pokazania w pół godziny, w darmowym planie albo za niewielki miesięczny abonament. Nie musisz przekonywać nikogo do budżetu na coś, co może się nie udać — to dobre rozwiązanie na start i test, ale rzadko dowozi samo z siebie stabilny ruch z Google (o tym niżej).
Brak bariery wejścia też się liczy. Jednoosobowa działalność, mikrofirma bez budżetu marketingowego, projekt poboczny — kreator AI zdejmuje z Ciebie konieczność znajomości kodu czy designu.
Gdzie AI przegrywa z człowiekiem?
I tu jest haczyk, o którym rzadko piszą twórcy kreatorów AI: mają sprzedać narzędzie, nie powiedzieć Ci całą prawdę.
Pierwszy problem to sufit optymalizacji. Zamknięte platformy jak Wix ADI czy Squarespace AI same kontrolują hosting, strukturę adresów URL i dostępne ustawienia SEO — nie da się wyjść poza to, co producent Ci udostępnił w panelu. Rozwiązania oparte o WordPress albo kod (jak strony, które ja robię) nie mają takiego ograniczenia z definicji.
Drugi, mniej oczywisty problem: Google coraz mocniej premiuje treść z realnym, pierwszoosobowym doświadczeniem — konkretem, nie ogólnikami. Generyczny opis wygenerowany przez AI, nawet gramatycznie bez zarzutu, tego nie ma. To nie jest kara za “użycie AI” — to po prostu brak tego, czego Google szuka niezależnie od narzędzia, którym stronę zrobiłeś.
Czy warto zrobić stronę AI, jeśli ma przynosić klientów?
Zależy, na jakim etapie jest Twoja firma — i to jest uczciwa odpowiedź, nie wymówka.
Jeśli testujesz pomysł, potrzebujesz czegoś “na już” pod jedną kampanię reklamową albo landing pod event — kreator AI wystarczy. Nie inwestuj czasu i budżetu w coś, czego jeszcze nie wiesz, czy będzie Ci potrzebne za pół roku.
Jeśli budujesz firmę, która ma żyć z zapytań przychodzących z Google przez najbliższe lata — sufit SEO zamkniętej platformy dogoni Cię prędzej czy później. Zobaczysz to nie od razu, tylko po 6-12 miesiącach, kiedy konkurencja z porządną, dopracowaną stroną zacznie Cię wyprzedzać w wynikach, a Ty utkniesz na możliwościach, jakie dał Ci panel kreatora.
Strona to narzędzie do zarabiania, nie projekt na wieczór. Wybór między AI a człowiekiem to pytanie o to, na jak długo tej strony potrzebujesz.
Jakie są wady korzystania z AI przy budowie strony?
Poza sufitem SEO, o którym już była mowa, są jeszcze trzy rzeczy, które warto znać, zanim zdecydujesz się na sam kreator.
Brak unikalności — setki firm w tej samej branży korzystają z tych samych szablonów i tej samej logiki generowania treści. Twoja strona może wizualnie przypominać stronę konkurenta bardziej, niż byś chciał, nawet jeśli nigdy jej nie widziałeś.
Brak kogoś po drugiej stronie — kiedy coś się zepsuje, integracja przestanie działać albo będziesz chciał zmienić coś, czego panel nie przewiduje, zostajesz sam z dokumentacją narzędzia. Freelancer czy agencja odbiera telefon. Kreator AI — nie.
I trzecia, najważniejsza rzecz: AI w tych narzędziach kończy robotę na starcie — układ, teksty, zdjęcia z opisu Twojej firmy. Gdy chcesz czegoś, czego AI nie wygenerowała (własna analityka eventów, interaktywny kalkulator, integracja z zewnętrznym API) — wychodzisz poza AI i wchodzisz w zwykły kod. Wix ma do tego Velo, Squarespace code injection, WebWave własne widgety — to wszystko istnieje, ale wymaga myślenia jak programista, dokładnie tak samo jak przy stronie kodowanej od zera. Zobacz choćby jeden z wielu podobnych wątków na forum Squarespace, gdzie zwykły użytkownik spędza kilkanaście wymian zdań, próbując wstawić prosty skrypt na jedną stronę, bo interfejs code injection nie jest zbudowany dla kogoś bez doświadczenia w kodzie. AI daje Ci start — nie daje Ci nikogo, kto to dowiezie, gdy potrzebujesz czegoś poza szablonem.
Kiedy lepiej zapłacić człowiekowi niż użyć AI?
| Sytuacja | AI wystarczy | Lepiej człowiek |
|---|---|---|
| Testujesz pomysł na biznes | ✅ | |
| Landing pod jedną kampanię reklamową | ✅ | |
| Firma ma żyć z klientów z Google przez lata | ✅ | |
| Branża z silną konkurencją online | ✅ | |
| Zależy Ci na pełnej kontroli nad SEO | ✅ | |
| Potrzebujesz kogoś na telefon, gdy coś się zepsuje | ✅ | |
| Budżet = 0 zł, projekt poboczny | ✅ |
Najlepsza droga bywa mieszana: AI do szybkiego szkicu i pierwszej wersji tekstów, człowiek do strategii SEO, unikalnej treści pod Twoje realne frazy i dopracowania, które odróżnia stronę “wygenerowaną” od strony “zrobionej pod Twoją firmę”. Sam tak pracuję — AI przyspiesza mi research i pierwsze wersje, ale finalną strategię i treść dopracowuję pod konkretnego klienta ręcznie.
Zastanawiasz się, czy Twoja firma potrzebuje kreatora AI, czy porządnej strony na lata? Pierwsza rozmowa (do 20 minut) jest bezpłatna — napisz albo zadzwoń, powiem uczciwie, co się bardziej opłaca w Twojej sytuacji. → Zobacz, jak robię strony albo napisz do mnie.
Powiązane
- Jak zrobić stronę internetową w 2026 — 5 sposobów, z cenami — pełne porównanie dróg, nie tylko AI
- Automatyzacja AI w małej firmie — co warto, a co nie — gdzie AI realnie się opłaca w biznesie
- Ile kosztuje strona internetowa w 2026? — realny cennik, w tym utrzymanie
- AI automatyzacja — moja usługa — jak łączę AI z realną strategią dla klientów
- Strony internetowe — moja usługa — jak buduję strony, które mają zarabiać
Źródła
- Arctic Leaf — The Truth About AI Website Builders in 2026 — o tym, czego Google helpful-content system szuka w treści, a czego generyczny AI-content nie ma
- GigaPress — Are AI-Built Websites Good for SEO in 2026? (Honest Answer) — o suficie optymalizacji na zamkniętych platformach AI
- Google — Pomelli dostępne w Europie — oficjalne ogłoszenie wejścia narzędzia do Unii Europejskiej 21 kwietnia 2026
- Google Labs — Pomelli: pierwsze kroki i koszt — potwierdzenie bezpłatnego użycia (“You can currently use Pomelli at no charge”) oraz wymagań technicznych
- Google Search Central — Tworzenie pomocnych, wiarygodnych treści tworzonych z myślą o ludziach — pytania kontrolne Google o oryginalne informacje i doświadczenie z pierwszej ręki